niedziela, 11 stycznia 2015

11

Wielka Orkiestra gra! I super! I pięknie! Niech gra jak najdłużej! Zawsze popierałam tę akcję, a teraz gdy nasz malutki Groszek jest w szpitalu i korzysta ze sprzętu zakupionego przez WOŚP, popieram ją 1000 razy mocniej, całym (właśnie!) SERCEM! I nigdy, przenigdy nie zgodzę się na publiczną nagonkę na Jurka! Nawet jeśli cała ta masa dzisiaj wypowiadanych oszczerstw okazałaby się kiedyś prawdą, to ja i tak za tym człowiekiem stanę murem. Dla mnie ważne są namacalne zasługi fundacji w postaci szpitalnego sprzętu, dostępnego dla każdego pacjenta małego bądź starszego. Tutaj nikogo nie interesuje, czy maluch pochodzi z rodziny wielodzietnej czy nie, bogatej czy biednej. Tutaj się pomaga. Dziecko potrzebuje - dziecko ma, bez względu na wszystko. I to jest fajne! I to mi się podoba! A jak ktoś nie zauważa tego trudu, nie docenia tej pracy, to... cóż, życzę mu tylko, aby nigdy nikt z jego bliskich tego sprzętu nie potrzebował, aby nie musiał w tak bolesny sposób przekonywać się o konieczności istnienia takich fundacji i takich osób jak Jurek Owsiak! Wiadomo - lepiej być zdrowym i o nic nie prosić, niczego nie potrzebować. Bywają jednak takie sytuacje, gdy trzeba. Bo tu nie chodzi o pieprzyk na nosie. Tu chodzi o życie!
Życzę Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, by grała do końca świata i jeden dzień dłużej!!!

2 komentarze:

  1. Masz rację, Stokrotko - choćbyśmy nawet mieli zastrzeżenia do wielu kwestii ideowych czy organizacyjnych, nie wolno nam osądzać samego człowieka - zwłaszcza, gdy robi rzeczy dobre. Przypomniał mi się teraz fragment Ewangelii, w którym czytamy, że uczniowie przychodzą do Jezusa, że ktoś tam ośmiela się uzdrawiać w Jego imię, a "nie chodzi z nami". Tutaj co prawda nikt nie uzdrawia w imię Jezusa, ale daje sprzęt do leczenia. Nie można mu rzucać kłód pod nogi - nawet jeśli razi nas cała ta wrzawa (dla mnie, szczerze przyznam, trudna do zniesienia) i nawet gdy nie po drodze nam z poglądami Jurka Owsiaka. Myślę, że jeśli ktoś nie poczuwa się do takiej pomocy, powinien te same pieniądze po cichu przekazać np. na Caritas, ale nie przeszkadzać ludziom, którzy chcą innymi drogami pomagać. Dziękuję za ten wpis. Pozdrawiam z zimowych Bieszczadów - Beszad z Ajnfartu. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze mnie strasznie denerwuje jak ktoś oczernia Owsiaka! Facet robi tyle dobrego... no ale zawsze znajdzie się ktoś kto będzie szukał dziury w całym. Ja, ani nikt mi bliski na szczęście nie musiał kozystac ze sprzętu kupionego przez wielka orkiestrę, ale slyszalam o wielu uratowanych ludziach, a przede wszystkim o leczonych dzieciakach i niech gadają co chcą ja będę wrzucać do puszek :)

    OdpowiedzUsuń