wtorek, 23 grudnia 2014
2
To ja. Niewątpliwie - kobieta. Wiek - przed czterdziestką. Na razie nie pracuję zawodowo, jestem na urlopie macierzyńskim. Za to pracuję w domu - gotuję, sprzątam, robię zakupy i masę innych błahych rzeczy, których jest zbyt dużo, by je tu wszystkie wymieniać. O trzech sprawach warto powiedzieć - mam 10-letnią córeczkę, 3-tygodniowego synka i najcudowniejszego mężczyznę świata u boku. To są moje Radości, które sprawiają, że ta moja codzienność staje się piękna. Dla nich, dla tych najukochańszych istot warto codziennie zmagać się z banalnością i rutyną życia. Jednak gdzieś wewnątrz mnie drzemią schowane marzenia, które mam nadzieję, że wypłyną kiedyś na wierzch, urealnią się i zajaśnieją najprawdziwszym, najpiękniejszym blaskiem. Ale o tym na razie cicho-sza...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
W takim razie po cichu życzę spełnienia tych wszystkich marzeń ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję pięknie!!! :)
Usuń