poniedziałek, 9 lutego 2015

17

Odkąd zaczęły się problemy w górnictwie, nie ma dnia, żeby ten temat nie był poruszany w naszym domu. Nic dziwnego, skoro moje Kochanie jest górnikiem. Teraz już wprawdzie na emeryturze czas spędza (na szczęście), ale górnictwo nie przestało być mu bliskie. Martwi się o swoich kolegów, którzy wciąż pracują i są postawieni wobec tak niepewnej sytuacji życiowej. Gdy patrzę w telewizji na to, co się dzieje, krew mi się mrozi w żyłach. A dzieje się coraz gorzej. Konflikt między protestującymi górnikami a rządzącymi sięgnął już chyba zenitu. Bo czyż może być gorzej nad to, że nasyła się na ludzi kordony policji ze strzelbami i amunicją?! Czyż może być gorzej nad to, że policja szturmuje szpital???!!! Co się dzieje? Gdzie my żyjemy? Jak można pozwalać na takie rzeczy? A gdy czytam lub słucham opinii innych ludzi z całego kraju na temat górników, to ręce mi opadają. Nie wiem skąd takie dziwne informacje o wygórowanych zarobkach górników. Żeby na kopalni zarobić trzy, cztery tysiące złotych (albo i więcej) trzeba być w kadrze zarządzającej. Żaden dołowy górnik, który w pocie czoła, w brudzie, błocie, ciemności wydobywa węgiel nie zarabia takich pieniędzy, ale około 2 tysięcy. To nie są żadne wygórowane zarobki. A praca ogromnie niebezpieczna. Porównywanie niebezpieczeństwa pracy górnika do pracy kierowcy jest co najmniej żenujące. Kto nie był na kopalni, nie zjechał na dół, nie widział, nie poczuł na własnej skórze warunków tam panujących, nie poczuł strachu przed tąpnięciem, nie ma bladego pojęcia o tej pracy. Poza tym trzeba mieć świadomość tego, że Śląsk górnictwem stoi. Tu są całe rodziny utrzymujące się z pracy na kopalni. Zamknąć im zakład pracy to tak, jakby na Pomorzu zabronić połowu ryb. Jeżeli kopalnie zostaną pozamykane, bezrobocie na Śląsku sięgnie nawet 70%. Czy ktokolwiek o tym myśli? Ludzie zostaną bez środków do życia, bandytyzm będzie kwitnąć w najlepsze, zaczną się napady, rozboje, człowiek człowieka za 10zł zabije. Kto jeszcze trzeźwo będzie myślał wyjedzie za granicę albo w Polskę za pracą a starsi zostaną tu brzydko mówiąc "na wymarcie". Zaczynam realnie wierzyć w to, że Ruch Autonomii Śląska ma rację i trzeba się odłączyć od Rzeczpospolitej. Trzeba zacząć żyć na swój rachunek, bo Warszawa i politycy nic dobrego nam nie zapewnią. Oni tylko swojego talerza patrzą i Śląsk mają w ogonie.

3 komentarze:

  1. Warto zwiedzić Białystok.. Ale lepiej wiosna i latem. Ludzie mili i sympatyczni.

    Popieram to co piszesz. W Polsce LIKWIDUJE SIĘ POWOLI PRZEMYSŁ. A bogate są tylko państwa przemysłowe tak jak na przykład Niemcy, Austria, Szwajcaria. Kopalnie jak i inne zakłady przemysłowe mają MASĘ KOOPERANTÓW. Ci kooperanci padają jak muchy i o nich się już nie pisze i oni nie dostają żadnych odszkodowań. Stocznie polikwidowane, kooperanci stoczni tez już nie istnieją! To gdzie się będzie pracować???
    Polsce grozi rewolucja społeczna. A moja Warszawa? Z miasta przemysłowego stała się MIASTEM URZĘDNICZYM. Dobra praca jest tylko PO ZNAJOMOŚCI. A reszta to won do różnych Żabek i Freschów!!!!!!!!! A z takiej pracy nie da się życia ułożyć i mieć swojego mieszkania. Moja pierwsza praca to FSO na Żeraniu. Została zaorana.
    Popieram górników i pozdrawiam z Warszawy!!!!!!!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mnie odwiedziłeś! :) Dziękuję Ci za słowa poparcia! :) Pozdrawiam Vojtku bardzo, bardzo serdecznie! :)

      Usuń
  2. ...to co opisujesz przypomina mi czasy komuny.. i o jaką Polskę myśmy wówczas walczyli? Komunizm się nie sprawdził ale i demokracja nie jest rozwiązaniem... nagle wszystkiego mamy pod dostatkiem i to co nasze trzeba wytrzebić, zaorać, pozamykać....

    OdpowiedzUsuń